KLUCZOWI PIŁKARZE BKS-u PRZEDŁUŻYLI UMOWY
Łukasz Antczak, Wojciech Góral, Krystian Papatanasiu, Marek Profic, Marcin Rejmanowski, Mateusz Rosół - wszyscy oni zdecydowali się kontynuować swoje kariery w BKS-ie. - Chłopcy podkreślali, jak dobrze czują się w tej grupie. Podpisując nowe umowy, jeden zerkał zatem na drugiego - mówi trener Marek Mandla. Na ogół chodzi o roczne lub półtoraroczne kontrakty.
Choć na finalizację całej sprawy musieli chwilę poczekać, zaufali nam i nie odeszli - w ten sposób Marek Mandla, trener bielszczan komentuje zatrzymanie w klubie podstawowych zawodników.
Łukasz Antczak, Wojciech Góral, Krystian Papatanasiu, Marek Profic, Marcin Rejmanowski, Mateusz Rosół - wszyscy oni zdecydowali się kontynuować swoje kariery w BKS-ie. - Chłopcy podkreślali, jak dobrze czują się w tej grupie. Podpisując nowe umowy, jeden zerkał zatem na drugiego - mówi trener Marek Mandla. Na ogół chodzi o roczne lub półtoraroczne kontrakty.
- Cieszę się, że choć na finalizację całej sprawy musieli chwilę poczekać, zaufali nam i nie odeszli - podkreśla opiekun bielszczan. Mimo zatrzymania trzonu zespołu, szkoleniowiec do końca zadowolony z sytuacji kadrowej klubu nie jest. - Żałuję odejścia Mariusza Gałgana - przyznaje Mandla. - Jego losy ważyły się, kiedy kwestię limitu wieku młodzieżowca regulowały jeszcze stare przepisy. Byłem zmuszony szukać młodych zawodników. Nie mogłem zagwarantować Mariuszowi, że znajdzie się dla niego miejsce w kadrze - wyjaśnia.
Jak się okazało, ze względu na zmianę wspomnianego przepisu, z Gałgan mógłby z powodzeniem walczyć o plac gry. - Teraz już jest za późno. Mariusz zdecydował się już na występy w "okręgówce". Jeśli będzie tam "w gazie", to kto wie... Może do nas wróci. Chciałbym tego. W mojej przygodzie z piłką nie spotkałem zawodnika, który - dla dobra zespołu - tak godziłby się z rolą rezerwowego. Ale gdy pojawiał się na boisku, zawsze wnosił ożywienie - dodaje Mandla. W końcu dziewięć bramek w sezonie to - jak na dżokera - wynik imponujący...
Dodajmy, że definitywnie rozstrzygnęła się sytuacja Roberta Basiury i Adama Kozielskiego. Obydwaj gracze najbliższe miesiące spędzą w beniaminku IV ligi, MRKS-ie Czechowice-Dziedzice, z którym trenowali już od dłuższego czasu.
źródło:www.sportslaski.pl







